Blog

WSTECZ

Ks. Dolindo. Święty to kapłan!

Miejsca święte

31

10

"Dlaczego przychodzicie do mnie, skoro macie u siebie świętego?" - dziwił się o. Pio, gdy widział przybywających do San Giovanni Rotondo neapolitańczyków" - wspomina ks. prof. Robert Skrzypczak w książce Joanny Bątkiewicz - Brożek "Jezu, Ty się tym zajmij. o. Dollndo Ruotolo. Życie i cuda".

Ks. Dolindo Ruotolo wychował się w rodzinie wielodzietnej. Jego dzieciństwo było pełne cierpienia - głodu, bólu - doświadczał bowiem przemocy ze strony ojca, lecz modlił się za niego gorliwie. W życiu dorosłym, już jako kapłan, przeżył prześladowanie ze strony duchownych, przez wiele lat nie mógł odprawiać Eucharystii - wielki ból dla rozmodlonego księdza. Mimo szykan nie skarżył się, nie narzekał, klękał i prosił o przebaczenie, tych którzy go oskarżali. Wielką i wierną miłością kochał Kościół, Boga i Maryję. Nie rozstawał się z różańcem - zachęcał do tej modlitwy każdego człowieka: „Nie ma takiej walki czy zmartwienia – wyjaśniał – które mogłoby pognębić duszę pokładającą ufność w Bogu i Maryi. Szatan pozostaje zaskoczony i powalony zawierzeniem będącym pokornym uznaniem przez człowieka własnej niewystarczalności”.

Bratanica ks. Dolindo - Grazia Ruotolo - mówi podczas spotkania z naszymi pielgrzymami (maj 2018) - "On urodził się święty". Świadczy o tym wiele faktów z jego życia.

A jednak ks. Dolindo do dzisiaj pozostaje Sługą Bożym, mimo, że już wiele lat temu, z inicjatywy parafii Matki Bożej Niepokalanej z Lourdes i św. Józefa dei Vecchi w Neapolu podjęto próbę wyniesienia go na ołtarze. 5 stycznia 1997 po uzyskaniu zgody Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie tzw. nihil obstat proces jego beatyfikacji został rozpoczęty w Archidiecezji Neapolu.  Pierwszy postulator procesu zmarł, drugi jest zawieszony. Na Kongregację Braci Franciszkanów Niepokalanej we Włoszech Stolica Apostolska nałożyła zarząd komisaryczny z powodu ujawnionych tam wielu nieprawidłowości. Akta procesu ks. Dolindo są w rękach tego zgromadzenia i do niedawna wydawało się, że proces utknął w martwym punkcie."Ale na szczęście jest Polska! "  mówi Joanna Bątkiewicz- Brożek. Proces beatyfikacyjny, głównie dzięki Polakom, przyspieszy! Napływ pielgrzymów, właśnie z Polski, jest tak duży, że nie można już czekać. Mówił o tym również ks.proboszcz neapolitańskiej parafii , w maju podczas pielgrzymki licznej grupy naszych rodaków, zorganizowanej przez Moventur, do grobu ks. Dolindo. Dziękując za przybycie, podkreślał, że dynamicznie rozwijający się ruch pielgrzymkowy z Polski może znacząco przyśpieszyć proces beatyfikacji.

Każdego 19 dnia miesiąca, na pamiątkę śmierci neapolitańskiego księdza (19 listopada 1970 roku), wiele osób przychodzi do kościoła św. Józefa i Matki Bożej z Lourdes w Neapolu, by razem modlić się różańcem i adorować Najświętszy Sakrament. Tak też było w tym roku - 19 listopada miała miejsce uroczysta eucharystia, której przewodniczył bp Gennaro Accampa. Ponad 5,5 tys. Polaków śledziło transmisję na żywo w internecie. Dwa dni wcześniej także włoska  Telewizja TV2000 wyemitowała półgodzinny program na temat "Św.kapłana" z udziałem Grazii Ruotolo, a na ulicach Neapolu pojawiły się plakaty  z wizerunkiem ks. Dolindo i napisem" Santo subito".

Jezu, Ty się tym zajmij.


zdj. Anna Agnieszka Mijas



WSTECZ

KONTAKT

Warszawa
Bank : BZ WBK
Nr konta:16 1090 1753 0000 0001 0788 3787
Właściciel marki Moventur